Czy nie zgodziłbyś się, że nigdy nie mieliśmy okazji oglądać, jak nasi rodzice radzą sobie z nowoczesnymi problemami mediów społecznościowych, z którymi mamy teraz do czynienia jako rodzice? Nikt nie nauczył nas, jak sobie z tym poradzić. To dla nas nieznana woda. Nigdzie indziej nie moglibyśmy tego doświadczyć, zanim zostaliśmy rodzicami. Próba skutecznego radzenia sobie z tą nowoczesną elektroniką prowadzi nas do wytartych ścieżek przez dziwne ciemne lasy, przez które nigdy się nie odważyliśmy, a co ważniejsze, nigdy nie widzieliśmy, by ktoś przez nie ryzykował.

Co robimy dzisiaj, aby pomóc naszym dzieciom lepiej nawigować w dzisiejszych czasach mediów społecznościowych? Mogę ci powiedzieć jedną rzecz, której nie powinniśmy robić. Nie wstydźmy się naszych dzieci w mediach społecznościowych, jeśli zrobią coś złego.

Dzieci są dziećmi. Nie powinieneś robić wszystkiego dobrze. Wszyscy wiemy, że tylko dlatego, że są młodzi, młodzi ludzie nie są tak dobrzy w opóźnianiu satysfakcji. Jej młodość sprawiła, że ​​wciąż chciała wszystkiego od razu. Jeśli więc zawstydzisz je w mediach społecznościowych, nie będziesz mógł dojść do sedna problemu. Więc dlaczego

Rodzice powinni być tymi, którym zawsze mogą zaufać … bez względu na wszystko. Jeśli zawstydzisz je w mediach społecznościowych, zaufanie między dzieckiem a rodzicem zostanie na zawsze zniszczone. Ale czy wiesz, co zbuduje to zaufanie? Uczciwa rozmowa z nimi na temat tego, co zrobili. Dlaczego było źle? I jakie alternatywy mogłyby zostać wdrożone. To tworzy zaufanie. Zbuduj swoje relacje z dzieckiem i zbuduj większe i lepsze dzieci.

Cóż, jak zawsze powtarzał mój dziadek: „Idźcie, uczcie się, prowadźcie i utorujmy drogę do lepszego świata dla nas wszystkich”. Podczas gdy jesteśmy w obcym kraju z tymi dziwnymi mediami społecznościowymi, dobre rodzicielstwo jest nadal dobrym rodzicielstwem. Więc nie bądźmy zbyt stresujący. Wykorzystajmy trochę dobrego, zdrowego rozsądku w nowej erze mediów społecznościowych. I jeszcze raz dziękuję rodzicom za wszystko, co robicie i wszystko, co zrobicie …